W mnogości potęga
Wiedziałem, że nie ucieknę od tematu. Bo za cel wziąłem sobie, miedzy innymi, piętnowanie debilizmu i głupoty ludzkiej. A tej, w domenie religii nie brakuje... Otóż, jakaś mądra głowa wystawiła na eBayu relikwie świętej Faustyny i zbija na tym kasę. Podniósł się szum, że prawo kanoniczne zabrania handlu relikwiami, że to niemożliwe, bo Faustyna zmarła w 1905 roku i nikt nie tworzył relikwii z jej krwi. Podobno certyfikat z pieczęcią Dziwisza też jest fałszywy ( artykuł ). Jest kilka problemów z oburzeniem kościelnych inkwizytorów. Po pierwsze - ja jako obywatel kraju zwanego Polska, podlegam prawu polskiemu. Nie wiem czy osoba, która chce dorobić na naiwności wierzących, jest Polakiem, ale i tak podlega co najwyżej prawu miejscowemu. Prawu kanonicznemu podlegają urzędnicy kościoła i hierarchowie, nie Kowalscy. Więc teksty - "handlu relikwiami zabrania prawo kanoniczne", oznaczają, że to im nie wolno tego robić! Tyle. Chyba boli, że ktoś wpadł na pomysł przed nimi. Po ...