Głos Ateisty: Argument ze zbrodniarzy
Jak często słyszycie, że ateizm był powodem zamordowania milionów ludzi przez różne reżimy? Pewnie dość często. Argumenty tego typu skupiają się przeważnie na trzech-czterech postaciach historycznych – Hitlerze, Stalinie, Pol-Pocie i Mao Tze-tungu. Czy ich działania były dyktowane ateizmem? Spróbujmy na to odpowiedzieć. Hitler Tutaj sprawa jest prosta. Hitler nie był ateistą. Był katolikiem, niespełnionym artystą, wegetarianinem i niezrównoważonym psychicznie zbrodniarzem. Ale nie był ateistą. W samej „Mein Kampf” wielokrotnie zwraca się do Boga, jako swojego natchnienia; uważa się za narzędzie w rękach Boga. Po objęciu władzy pierwszą umową międzynarodową był konkordat z Watykanem. Niemieccy żołnierze na swoich pasach mieli zdanie „Gott mit Uns”, czyli „Bóg z nami”. To nie są objawy ateizmu. I owszem, wśród nazistów na pewno byli ateiści, tak jak byli protestanci, okultyści i cały przekrój społeczny narodu niemieckiego. Jednak mówienie o Hitlerze, jako ateiście jest niezgodne z faktam...