Posty

Wyświetlam posty z etykietą społeczności

Zaburzona tożsamość

Obraz
Widzę dziesiątki, setki ludzi, którzy funkcjonują on-line. Nie piętnuję tego, rozumiem to. Tylko jest mały problem…no dobra, nie taki mały… Prywatność Z niej rezygnujemy. Świadomie lub nieświadomie. I wchodzimy w taki dziwny układ, że odsłaniamy się coraz bardziej, tylko dlatego, żeby utrzymać stan normalny. O co chodzi? Udostępniamy on-line mnóstwo prywatnych informacji. W normalnym świecie, za takie informacje ludzie płacą grube pieniądze. Tymczasem on-line, oddajemy to za darmo i ten, kto takie dane pozyska – bierze za to grube pieniądze. Co dostajemy w zamian? Przeważnie iluzję, często miejsce wyplucia z siebie wszystkiego, co nas gryzie i trapi, bardzo często – uzależnienie! Bo działa tutaj kilka typowych dla uzależnień mechanizmów…między innymi zasada utraconych kosztów. Inwestujemy prywatnością w medium i oczekujemy czegoś. Dostajemy to i nam się to podoba. Poprzeczka rośnie i żeby wejść na kolejny poziom, musimy inwestować dalej. W pewnym momencie zainwestowaliśmy tyle, że rodz...

Głos Ateisty: Trolle

Obraz
Trochę się na tym blogu rozprawiałem z trollami, gdy pisałem Trollowisko .  Jak ktoś nie kojarzy to zachęcam… Jednak jak wszyscy wiemy, nie zawsze da się wyciągnąć trolla z jego naturalnego środowiska na swoje podwórko. Czasami sami wchodzą w nasze progi, czasem po prostu są. Jak sobie z nimi radzić? Ja mam trzy metody. Ignorowanie Metoda najskuteczniejsza, bezinwazyjna i chyba najtrudniejsza. Nie mówię tutaj o blokowaniu, banowaniu czy zabieraniu trollowi dostępu do treści. Bo to go tylko nakręci. Troll wyczuje, że trafił na czuły punkt i wróci…pod innym pseudonimem, z innego IP…ale wróci. Bo będzie wiedział, że znalazł podatną ofiarę. Musimy zrozumieć, że trolle to wampiry uwagi. Oni szukają okazji by znaleźć się w centrum zainteresowania. I jeśli pod jakąkolwiek postacią to dostarczycie – to rzucacie mu cukierka, karmicie go. A nie jest łatwo ignorować trolla, bo przeważnie strzela w miękkie podbrzusze. Sztampowo i byle, jak, ale czasem trafia. I wtedy właśnie trzeba zachować zi...

Głos Ateisty - początki

Obraz
Wczoraj napisałem tekst dotyczący tego, dlaczego ateiści powinni zacząć mówić głośno o swoich przekonaniach, poglądach i opiniach. Dziś chciałbym wszystkim tym, którzy dopiero odkryli w sobie ateizm i chcą z nim coś zrobić w przestrzeni Internetu albo gdziekolwiek indziej, co muszą, albo powinni wiedzieć zanim wejdą w ten świat. To niezwykle ważne, bo oczywiście, najwięcej uczymy się rozmawiając, doświadczając, ale musimy mieć podstawy. Musimy na czymś oprzeć swoją pozycję i swoje poglądy, żeby bez obaw i wystawiania się na cel dla wszelkich trolli i ludzi uwielbiających atakować wszystkich poszukujących. Nie zamierzam podawać Wam gotowych receptur ani definicji, te musicie odkryć sami. Wskażę tylko, co powinniście wiedzieć i na co zwrócić uwagę, gdy wejdziecie na drogę otwartego ateizmu. No to jedziemy! Definicje To ważne. Nawet bardzo ważne. Nie chodzi o to, żeby wykuć na blachę definicje ze słownika czy Wikipedii. Chodzi o to, że gdy wchodzicie z kimś w rozmowę i nie macie ustawion...

Nikt nie jest wolny od krytyki...

Obraz
Trochę się ostatnio ruszyło nasze ateistyczne towarzystwo na FB. I dobrze. Powstało kilkadziesiąt nowych grup, grupy precyzują swoje cele i odsiewają spamerów i obrazkowych śmieciarzy, wiem o kilku spotkaniach w ramach grup. To dobrze! To bardzo dobrze! Jest jednak jeden cierń w tym wszystkim. I nie zamierzam tym razem się powstrzymywać od nazywania rzeczy po imieniu. Ateistyczny Spis Powszechny na FB. Ta inicjatywa powstała pod wpływem chwili. Powstały grupy regionalne, ludzie zbierają się wokół idei, ale też według regionów. Mają do siebie blisko i to jest dobry pomysł. Kilka spotkań nieformalnych już się odbyło. Zapewne kilka jeszcze się odbędzie. A nawet, jeśli się nie odbędą, to ludzie tych regionach już zobaczyli – nie jesteśmy sami. W mojej okolicy jest trochę ateistów! To ważne i potrzebne, bo inaczej, kto ma czas na to, żeby na kilkutysięcznych grupach buszować po listach członków i szukać kogoś z mojego miasta. I w to wszystko wchodzi z krytyką i atakami pewna grupa ludzi. S...

On-line czy real? Wybór konieczny?

Obraz
Temat urodził się jakiś czas temu i powraca. Chodzi o definicję „robienia czegoś” dla środowiska. Mam poczucie, że jest zbyt dużo pogardy wewnątrz środowiska, ciśnienie na konkretną opcję i jakiś dziwny pęd do wchodzenia w „główną” opcję. Ale po kolei… Możemy się spierać, chociaż to bezcelowe, która forma aktywizmu jest ważniejsza. Piszę, że bezcelowe, bo mam swój pogląd na te sprawy. Dysonans pojawia się w momencie, gdy ludzie działający w realu, zarzucają aktywistom internetowym „nic nierobienie”. Nie rozumiem takiego podejścia. Ludzie, którzy tworzą treści do sieci, są w moim odczuciu równie ważni, co ludzie działający na ulicach czy w instytucjach. Właściwie to w odniesieniu do dzisiejszych trendów społecznych ma nawet większą wagę i siłę, niż agitowanie na ulicach. Zwłaszcza na poziomie organicznego budowania grup wokół pomysłów, koncepcji czy idei. Obie formy są ważne i powinny się wzajemnie wspierać, przenikać. Rozbicie tego, wzajemne pretensje, niczego nie ułatwiają. Mam z tym ...

Krytyka organizacji...ale nie tylko...

Obraz
Od jakiegoś czasu zastanawiam się i obserwuję grupy ateistyczne, racjonalne i świeckie w Polsce. Kilka razy też uczestniczyłem w dyskusjach na ten temat i mam swoje podejście. Postaram się w tym wpisie je przedstawić. Zaznaczę od razu, że to moje subiektywne spojrzenie i nie chcę być wyrocznią, ani nie piętnuję żadnej z organizacji, dlatego nie będę używał konkretnych nazw i grup. Jeśli ktoś z czytelników będzie mógł odnieść krytykę do swojej grupy, to tylko, dlatego, że zjawisko, które ja obserwuję ma w niej miejsce. Nie, dlatego, że coś zarzucam. W ostatniej części postu, przedstawię swoje podejście do tego jak ja wyobrażałbym sobie organizację, stowarzyszenie, jeśli miałbym takowe założyć albo pomóc w jego stworzeniu. Nie jestem fachowcem od jakiejś dziedziny. Po prostu obserwuję, co się dzieje, jakie są trendy i mam swoje spostrzeżenia. Więc może to, co przeczytacie poniżej uznacie za złe podejście, błędne. Możecie też uważać, że to się nie uda, nie wierzyć w takie rozwiązania. Jed...

Logika, gwałty i Dawkins

Obraz
Najpierw fakty. Przedwczoraj Richard Dawkins umieścił na swoim Tweeterze następujący wpis: „ X jest zły. Y jest gorszy. Jeśli uważasz że jest to wsparcie X, idź stąd i nie wracaj dopóki nie nauczysz się myśleć logicznie .” Następnie wpadły, od niego dwa, moim zdaniem trochę niefortunne przykłady: „ Miękka pedofilia jest zła. Brutalna pedofilia jest gorsza. Jeśli uważasz, że to poparcie dla miękkiej pedofilii, idź stąd i naucz się myśleć.” „ Gwałt randkowy jest zły. Gwałt pod ostrzem noża z obcym jest gorszy. Jeśli uważasz, że to poparcie dla gwałtów randkowych, idź stąd i naucz się myśleć.” Później się poprawił wrzucając stwierdzenie „ Gwałt randkowy jest zły. Gwałt pod ostrzem noża z obcym jest gorszy” w cudzysłów. Ale co się stało, to poszło w eter. Wywołało to falę oburzenia, która nie ominęła także polskich „mediów”, szczególnie tych żywo zainteresowanych dyskredytacją ateistów. Mówię oczywiście o portalu Fronda . Możecie ten artykuł przeczytać sami. Ja odniosę się tylko do tytułu,...