środa, 20 listopada 2013

Syf, kiła i malaria

Czasem jak spojrzę szerokim kątem na to, co się dzieje w Polsce to brakuje mi słów.

Wiceprezes GUS i urzędnik MSZ oskarżeni i zatrzymani przez CBA z zarzutami korupcyjnymi.

Latający Cyrk Macierewicza dalej tworzy swoją parodię komisji.

Kaczyński schudł i mówi, że jak on zacznie rządzić to będzie lepiej.

Tusk wmawia wszystkim, że jest super, bo PKB wzrosło i jego rozpadający się rząd jest najlepszy.

Kościół i jego hierarchowie odwracają uwagę od problemu pedofilii i atakują naukę o roli płci w społeczeństwie jako nowy nazizm.

Katolicy organizują sabaty, na których szykują stosy dla homoseksualistów, bo gej to pedofil i na pewno ma HIV.

W telewizji sukces oglądalności święci szmira o imprezowaniu, rzyganiu i ruchaniu.

Prawdziwi Polacy skarżą twórców zagranicznego serialu, bo nie podoba im się subiektywna wersja rzeczywistości.

Za nieintencjonalne spowodowanie nielegalnej imprezy na 20 tysięcy ludzi, dziewczyna może pójść siedzieć na 8 lat, tymczasem organizatorzy Marszu Niepodległości nadal plują na to co myśli i czuje przeciętny obywatel i wbrew wszystkiemu wspierają faszystowskie organizacje.

Szpitale i szkoły zadłużone, emerytury pod znakiem zapytania, tymczasem co roku 1,8 miliarda złotych wpychamy w dupę kościelnych bonzów.

Czy jak spojrzeć na to wszystko z odpowiedniego dystansu, ktokolwiek ma złudzenia, że jest dobrze?
Chyba ma dobrego dilera...albo odpowiednim dla niego miejscem jest pokój z miękkimi ścianami i sweterek z przydługimi rękawkami.

Dobrej imprezy Polsko, baw się dobrze...pamiętaj jednak, że kac będzie okrutny!