poniedziałek, 23 grudnia 2013

BLOG Q&A: Stereotypy

Krystian zagadnął mnie mailowo odnośnie stereotypów.

Pozwólcie, że nie zacytuję tutaj jego wypowiedzi, lecz po prostu dokładnie wyjaśnię swoje spojrzenie na ten problem.

Na wstępie rozróżnijmy dwa poziomy stereotypizacji.
Pierwszy, który jest pożyteczny, upraszcza procesy uczenia się, pozwala nam unikać znanych zagrożeń. Tych stereotypów uczymy się naturalnie, memetycznie. One są w pewnym sensie pozytywne i nie powinniśmy ich kwestionować, ale tak naprawdę jest to dość relatywne. Co wyłuszczę później.

Mamy też drugi typ stereotypu. Chodzi o stereotypy oceniające, emocjonalne. Możemy je wchłonąć naśladowczo i mogą uchodzić za prawdę. Są jednak subiektywną oceną, która tak długo krążyła w danym środowisku, że stała się pozorem faktu poznawczego. Ten typ stereotypów jest groźny i nie potrzebny.

Weźmy klika prostych przykładów.

Murzyni są leniwi - to stereotyp, który wywodzi się bezpośrednio z szowinistycznego, rasistowskiego myślenia. Jest skrótem myślowym. Jeśli naprawdę sie nad tym zastanowimy, to podstawy tego twierdzenia są równie prawdziwe, jak to, że słońce zachodzi bo boski pies je połyka. Na to, że pewne grupy społeczne wyglądają na leniwe składa się zbyt dużo czynników i nie ogranicza się to do rasy czy pochodzenia.

Rumuni to żebracy - zawsze jak słyszę ten tekst to zastanawiam się czy mówca był kiedyś w Rumunii albo zna jakiegoś Rumuna.

I najfajniejszy przykład, bo dotknie najbardziej

Polak to pijak i złodziej - chyba wszyscy wyjeżdżający stają przed tym potworkiem. Potrzeba naprawdę dużo pracy, żeby pozbyć się tego piętna, a jest ono własnie takim bzdurnym stereotypem.

Mamy więc do czynienia z przypadkami, gdy cechy osobnicze przypisuje się całej nacji, rasie lub grupie społecznej. To samo dotyczy pewnych zdarzeń, sytuacji lub emocji. W tym podejściu stereotypy nie są jedynie barierami i przejawami ciasnego myślenia, ale są przede wszystkim niebezpieczne. Zwłaszcza gdy z oceny, w społecznym mniemaniu, ewoluują do cechy. Tak rodzą się ideologie, które doprowadzają do czystek etnicznych.

Jak pisałem, stereotypy 'naturalne' także mogą być relatywizowane i powinny być podważane. Bo czym innym jest postęp jak nie łamaniem stereotypów. Bez takiego podejścia nadal wierzylibyśmy w to, że ziemia jest płaska, ludzi zabijają humory nie bakterie, a mycie się w odróżnieniu od modlitwy nie ma wpływu na zdrowie.

To właśnie podważanie i unieważnianie stereotypów prowadzi do rozwoju. Nie tylko społecznego, ale także naukowego i cywilizacyjnego.

Zatem stereotypy są ważne i potrzebne, ale tylko jako punkty wyjścia do własnej drogi. Tak jak "2+2=4" jest tylko początkiem podroży w fascynujący świat matematyki, a poznanie teorii względności może być wspaniałym początkiem do otrzymania nagrody Nobla.

Dla każdego myślącego człowieka, zmiana z myślenia stereotypem na myślenie krytyczne powinno być pierwszym krokiem do przekomiczna własnych granic. A jest to dość łatwe. Wystarczy do każdego z wyżej wymienionych przykładów dodać zaimek osobowy: Ci Murzyni są leniwi, ten Rumun to żebrak, ten Polak to pijak i złodziej. Nie pozbędziemy się w ten sposób oceny, ale przynajmniej będziemy konkretni.

Bo jeśli ja nacisnę Ci na odcisk, to mi chcesz wpuścić łomot, nie wszystkim okularnikom czy wytatuowanym grubasom...mnie będziesz uważał za debila, nie pracowników korporacji. Jeśli przeniesiesz takie myślenie poza osobiste doświadczenia i zaczniesz w ten sposób myśleć o wszystkim, to jesteś na dobrej drodze do wykorzenienia z siebie nieuzasadnionego szowinizmu, a być może otworzy to dla Ciebie wiele nowych szans? Kto wie?


Pamiętajcie, że czekam na propozycje od Was. 

Instrukcję co zrobić, żebym napisał coś na temat, który Was interesuje znajdziecie TUTAJ.