niedziela, 29 grudnia 2013

Czesław kontra Nowak - czyli beton, co nie tonie

Czesław Mozil w wywiadzie dla Łukasza Jakóbiaka (plejada.pl) w programie "20m2 Łukasza", powiedział
co następuje (spisuję dokładnie z materiału, link do którego możecie znaleźć na samym końcu tekstu):

Jakóbiak:  W jakim najdziwniejszym miejscu uprawiałeś seks?
Mozil: To jest może mało oryginalne, ale to jest na placu zabaw i w kościele.
Jakóbiak: Bzykałeś sie w kościele?
Mozil: Nie, to przyznam, nie było penetracji. Nie było penetracji w kościele.
Jakóbiak: Nie było zdrady czyli był oral?
Mozil: To był taki petting, no. W kościele...i to było w kościele świętej Anny w Danii, ale koniec na ten temat.


Wywiad miał miejsce 21 grudnia. Aż tydzień zajęło dotarcie do tego materiału naczelnemu pogromcy bluźnierców w Polsce, czyli Ryszardowi Nowakowi. Działa on błyskawicznie i złożył do Prokuratury doniesienie o popełnienie przestępstwa z artykułu 196 KK:

"Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2"

Czyli Pan Rysio poczuł się obrażony tym, że Czesław powiedział, że uprawiał petting w kościele. Bo oczywiście, jak w większości przypadków Pana Nowaka nie było przy zajściu...ma on dziwną tendencję do obrażania się "z trzeciej ręki".

Czesław przyznał że obmacywał się z dziewczyną w kościele.
Nowak nie jest obrażony jak księża obmacują ministrantów w kościołach, na zakrystiach. Jak masturbują się w konfesjonałach, wykorzystują kobiety seksualnie czy mordują dzieci (vide ostatnia sprawa ze śmiercią niemowlęcia).

Czesław powiedział, że zrobił to w kościele św. Anny w Danii. Domniemywam, że chodziło o kościół w Kopenhadze, prowadzony przez Polską Misję Katolicką, czyli zakon redemptorystów.
Nowaka nie obchodzi, że kościół stoi na ziemi Duńskiej, przecież kościół jest jeden i cały należy do Watykanu...tfu, Boga...toż to zakon ojca Rydzyka i jak ktoś może tak skalać imię jaśnie oświeconego Tadeusza, patrona betonu w Polsce.

Czesław nie powiedział kiedy to miało miejsce. W Danii mieszkał do 2007 roku. Wtedy miał 28 lat. Nie będzie nadużyciem gdy przypuszczę, że ten akt miał miejsce dużo wcześniej.
Nowak ma w nosie, że wiek inicjacji seksualnej w Danii to 15 lat a przestępstwa, nawet jeśli miało ono miejsce, przedawniają się tak jak w Polsce (może różnice są w detalach, co do zasady jest tak samo).

W Polsce przestępstwa obłożone karą poniżej 3 lat przedawniają się po pięciu latach...zatem każde przestępstwo z artykułu 196 musiałoby nastąpić w tych ramach. Kwestia jeszcze tego czy obmacywanie było powodem obrazy uczuć i przez te wszystkie lata było ukrywane przed Nowakiem, żeby teraz się ujawnić i wydobyć jego urażenie; czy wypowiedzenie słów przez Czesława jest według Nowaka czynem karalnym. Jeśli tak, to chyba ktoś nie wziął pod uwagę, że ten przepis rażąco ogranicza swobodę wypowiedzi, gwarantowaną nie tylko przez Konstytucję RP ale także międzynarodowe prawa człowieka itd.

Zatem co obraziło Nowaka? Nie to co zrobił Czesław, bo do tego nie może się przyczepić, zwłaszcza, że poza tym co Mozil powiedział nie ma żadnych dowodów na poparcie jego słów.
Obraziło go to, że powiedział, że całował się i obmacywał się z dziewczyną w kościele.

Panie Nowak, mam dla Pana bardzo dobre wiadomości.
Może Pan na mnie też donieść do Prokuratury.
Wielokrotnie będąc na rożnych uroczystościach w kościołach, z podnieceniem i motywami seksualnymi w głowie oglądałem wystrojone kobiety na ślubach. Normalnie czasem aż musiałem się pogłaskać po jajkach, żeby nie zwariować. Czy to już masturbacja w kościele? Mam nadzieję, że tak.
Ponadto kilka razy obsikałem drzwi kościoła. Szczególnie upodobałem sobie jeden z warszawskich kościołów. Było to, co prawda w okresie gdy piłem alkohol, ale chyba nie jest to okoliczność łagodząca.
Dodajmy do tego jeszcze kilka niezrealizowanych, ale intencjonalnie głęboko zakorzenionych planów podpalenia świątyni i częsta chęć mordu na kapłanach.

Pan Nowak szuka kolejnego swojego momentu. Dawno było cicho. Przegrał z Nergalem i podkulił ogon. Teraz trafił na Czesława. Chciałbym zobaczyć kiedyś Pana Nowaka jak osobiście stawia czoło bluźniercom, nie tylko przy pomocy prokuratury. Bo na podstawie mediów i organów ścigania jest łatwo robić z siebie bojownika o wiarę katolicką.
Swoją drogą Pan Nowak stoi na czele Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą...zastanawiam się kiedy zda sobie sprawę, że jak chce bronić ludzi przed sektami, to powinien zacząć od swojego podwórka - kościoła katolickiego. Jak chce walczyć z przemocą, to powinien zacząć od swoich kolegów - księży.
Bo nie powinieneś mówić o higienie w toalecie gdy masz obsrane gacie, ani prawić kazań o odejściu od przemocy w momencie gdy napierdalasz swoje dziecko.

Można lubić albo nienawidzić Czesława. Kwestia podejścia. Ja akurat go cenię i lubię słuchać jego wypowiedzi. Mimo tego, że trochę kaleczy (zapewne celowo) język, to pod tą prostacką treścią, czasem powie coś fajnego i mądrego. Dużo jest w nim pozy, ale widocznie to lubi. Ja mu prawa do tego nie zabiorę.

Ryszard Nowak jest dla mnie pajacem. W najgorszym tego słowa znaczeniu. Człowiek bez rozsądku i jakby uwalony w średniowieczu. Poza tym zachowuje się jak mała dziewczynka, co to zawsze wszystko miała, a teraz jak coś jest nie po jej myśli, to się obraża. I skarży. Zwłaszcza jak ktoś obrazi jej wymyślonych przyjaciół od herbatki na podwórku.

Zobaczymy kiedy prokuratura uwali wniosek Nowaka o ściganie, bo mam prawie 100% pewność, że to nastąpi...na razie media maja pożytek, Nowak swoje pięć minut, a Czesław też pewnie na tym coś ugra :)

LINK do pełnego wywiadu z Czesławem: http://plejada.onet.pl/czeslaw-mozil-w-20m2-lukasza-jakobiaka-takiego-odcinka-jeszcze-nie-bylo/nxps5

Pamiętajcie, że czekam na propozycje od Was. 

Instrukcję co zrobić, żebym napisał coś na temat, który Was interesuje znajdziecie TUTAJ.