piątek, 13 grudnia 2013

Raport FOT 2013

Wczytałem się w raport fundacji Freedom of Thought.

Zwłaszcza sekcji poświęconej Polsce, której tam nie powinno w ogóle być!

Przetłumaczę podsumowanie dotyczące naszego kraju...

  1. "Bluźnierstwo' jest zakazane prawnie a krytykowanie religii jest sankcjonowane i karane kara więzienia
  2. Wyrażanie opinii humanistycznych na temat demokracji, wolności i praw człowieka jest ograniczane
  3. Ustanowiony jest kościół lub religia państwowa
  4. Ciągłe przywileje religijne
  5. Dyskryminacyjna wyższość nadawana jest religijnym instytucjom, tradycjom lub przywódcom
  6. Państwo finansuje instytucje religijne i benefity, lub wprowadzona jest dyskryminacyjna polityka podatkowa (ulgi dla kościołów)
  7. Państwo finansuje szkoły religijne
  8. Obowiązkowe zajęcia religijne w części publicznych szkół bez sekularnych alternatyw


Tak wygląda krótkie podsumowanie sytuacji Polski według autorów raportu. Przyjrzyjmy się im.

1. Dużo mówić nie trzeba. Artykuł 196 KK: 
"Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."



2. Tutaj można dyskutować, ale faktem jest, że wyrażanie opinii niezgodnych z doktryną kościoła w Polsce spotyka się z reakcją nie tylko samej instytucji religijnej, ale także polityków i publicystów. Co w przypadku państwa funkcjonującego w świeckim dogmacie "wolności słowa, sumienia i wypowiedzi" nie powinno mieć w  ogóle miejsca, albo być marginesem.

3. Pewnie powiecie:"Ale przecież nie mamy religii państwowej!". To co robią klechy na każdej uroczystości państwowej, w każdej służbie publicznej kapelani, krzyż w sejmie i kaplica w belwederze? Udowodnijcie mi, że to nie są przejawy religii państwowej, to nazwę autorów raportu debilami i niedouczonymi głupkami...póki co...niestety prawda.

4. Czy funkcjonariusze kościoła katolickiego mają przywileje? Tak! Czy osoby wierzące są uprzywilejowane? Tak! Jeśli jestem osobą niewierzącą to w wielu sytuacjach jeśli nie uniemożliwia mi się pewnych działań, to przynajmniej się je utrudnia. A to jest już dyskryminacja.

5. Sejm i Rząd liczą się z głosem Episkopatu. Święta kościelne są uznawane za święta państwowe i ustawowo są wolne (swoją droga to pasuje także do punktu 3). Pomijając już pobłażliwe traktowanie klechów przez organa ścigania i sprawiedliwości.

6. Jeżeli finansowaniem nie nazwiemy coroczne dotowanie z funduszy Ministerstwa Kultury remontów kościołów i opłacaniem ZUS na emerytury sukienkowych oraz przymiarki na podatek PIT, to możemy odrzucić ten argument. Ulgi podatkowe są faktem i nikt nawet nie zamierza się tym zająć...

7. To jest chyba jasne. Bo chyba nie twierdzicie, ze KUL, UKSW czy Akademia Papieska nie ciągną kasy na szkolnictwo wyższe. Plus szkoły pozakładane przez klechów czy zakonnice, które też są dotowane z budżetu.

8. Czy we wszystkich szkołach zapewniono alternatywę dla lekcji religii? Nie! Czy wszędzie przestrzegane są przepisy ustawy, które mówią, że uczestnictwo w religii jest deklaratywne, a nie brak uczestnictwa? Nie! 

Biorąc pod uwagę powyższe. Właściwym jest oznaczenie Polski jako kraju z bardzo poważny problemem dyskryminacji. Tylko jeden stopień niżej niż kraje gdzie za bluźnierstwo karze się śmiercią.

Cały raport możecie ściągnąć z mojego dropboxa: https://www.dropbox.com/s/ya8amp11qijh0bu/FOTReport2013.pdf


Sytuacja powoli się w kraju zmienia i jestem pełen optymizmu, że za parę lat znikniemy z tego raportu lub wskoczymy do bardziej przyjaznych kategorii.

Wszystko jednak zależy od nas, od tego czy będziemy pozwalać czarnej mafii rządzić naszym życiem, polityką i edukacją.

Jako ateista muszę przewrotnie napisać - Wierzę w nas!