środa, 5 lutego 2014

Klechistańska racja stanu

Chciałem dziś się z Wami podzielić refleksją na temat dwóch wydarzeń z pogranicza polityki, dyplomacji i religii. Część już się domyśla, więc, żeby nie psuć suspensu od razu przejdę do rzeczy...

Kościołowi w dupę

Minister Kultu(ry) i Dzie(w)dzictwa Narodowego, imć Pan Zdrojewski przyznał na budowę nikomu nie potrzebnej wyciskarki do gigantycznych owoców na warszawskim Ursynowie, 6 milionów złotych. Nie będę teraz wyliczał ile to już władowano w ten jebany kościół, bo nie o to chodzi.
Zastanawiają mnie dwie rzeczy. Wszystkie badania pokazują, że rola kościoła w Polsce spada, około 40% Polaków uczęszcza do kościołów. To co się dzieje w kościele coraz bardziej wkurwia ludzi  to widać i słychać. Jaki tupet trzeba mieć, żeby zamiast za 6 baniek kupić książki dla bachorów lub zainwestować w jakieś muzeum, wpychać je w kościelną dupę...i tutaj przejdę gładko do kolejnej sprawy.
Jeżeli weźmiemy po uwagę, że przeciętny butt-plug (taka erotyczna zabawka analna) ma średnice około 2 - 2,5 cm, to wychodzi mi co następuje:
6 milionów złotych to 30 000 banknotów dwustuzłotowych. 5 banknotów to około jednego milimetra. Czyli jak zrobimy rulonik z jedno-centymetrowej paczuszki banknotów to taka paczuszka jest warta 10 000 złotych i pochłania 50 banknotów.Czyli 30 000 banknotów to 600 takich rulonów. Szerokość banknotu to 72 mm. Czyli przekłada się to na długość rulonu. Prosta matematyka i wychodzi mi, że wąż analny z 6 milionów złotych miałby długość 4320 cm, czyli 43,2 metra.

Nie wiem jak, ale Zdrojewski chce to wsadzić kościołowi w dupę tak, żeby nikt tego nie zauważył. Sorki, ale wszyscy już to zobaczyli, bo dupa kościoła jakby elastyczna i chętna nie była, jest jednak wystawiona na wiatr...

Inkwizycja na nowo

Drugim wydarzeniem jest coś, co mi przypomniało o czasach inkwizycji. Otóż wtedy ludzie donosili na siebie wzajemnie do klechów. Posądzali się nawzajem o czary, pakty z diabłem i inne bzdury. Wykorzystywano
ten proceder także do gier politycznych i tłumienia wyskoków niektórych naukowców. Otóż kościół przyjmował takie zgłoszenie i w dużym skrócie - rozpoczynał śledztwo, odbywała się rozprawa, przesłuchania i zapadał wyrok. Jednak kościół nie wykonywał wyroku, tylko przekazywał to władzom świeckim i to one paliły na stosach skazanych przez kościół wiernych.
Dziś miało miejsce wydarzenie bez precedensu. Otóż ONZ wystąpił do Watykanu o wydanie pod jurysdykcję świecką wszystkich skazanych lub podejrzewanych o pedofilię funkcjonariuszy kościoła. Pewnie chwilę poczekamy na oficjalną odpowiedź Watykanu, bo ma to wagę dyplomatyczną. W Polsce już się co poniektórzy odezwali i oczywiście Pieronek oskarżył ONZ o pedofilię...
Jak widać kościół ma spory problem, bo patrząc na historię, to Papież i jego lizodupce od świętego krzyżyka i matki maryi nigdy nie mieli problemu z wyrokami i skazywaniem ludzi, nawet na najwyższych szczeblach, za wymyślone przestępstwa. Mają problem z respektowaniem kar i prawa przewidzianych za prawdziwe przestępstwa. I nie trzeba się ograniczać do pedofilii, bo kościół ma w ogóle problem z prawem świeckim. Na wielu poziomach.

Świadomość

Jaki te dwie sprawy mają związek? Otóż jak bym spojrzał na te dwa fakty z zewnątrz to wniosek jest prosty:

Międzynarodowa społeczność dyplomatyczna piętnuje kościół katolicki za jego postawę wobec ciężkiego przestępstwa jakim jest wielokrotnie udowodniona, dowiedziona i notorycznie popełniana w jego szeregach pedofilia. ONZ żąda stanowczych kroków od Watykanu i głowy kościoła, z wydaniem podejrzanych i winnych władzom świeckim.
Tymczasem w państwie w środku Europy, należącym do ONZ i UE, jeden z resortów daje w prezencie kościołowi katolickiemu pieniądze podatników na budowę kolejnego domu uciech dla funkcjonariuszy papieskich.

Sorki, ale dla mnie to jest pełna kompromitacja na skalę globalną.

Czy naprawdę polscy politycy są aż tak oderwani od rzeczywistości? Czy oni nadal wierzą, że Polska może funkcjonować w oderwaniu od światowych trendów, klimatu politycznego globalnej wioski. Czy przy tej całej dupie finansowej, gospodarczej i politycznej nieudolności stać nas na stanie murem za instytucją, która coraz bardziej zaczyna przeszkadzać w nowoczesnych społeczeństwach?
Trzeba być naprawdę ślepym, głuchym i do tego strasznie głupim myśląc, że jakakolwiek instytucja zyska poklask społeczeństwa na skutek rządowego i resortowego poparcia. Zwłaszcza jak to poparcie służy tylko tej instytucji i nie wnosi nic dla obywateli.

Mam do Was tylko jedną prośbę. Jak będą następne wybory to nie olewajmy tego. Idźmy zagłosować. Jak lubisz kościół to głosuj na kogo tam chcesz...jak nie lubisz i nie popierasz rozpasania katolickich gangsterów, to nie głosuj na partię, która ładuje kasę w Watykańską dupę. A ładowali wszyscy - PiS, PO, SLD...poczytaj kto nie przykładał ręki do okradania obywateli na rzecz kościoła i zagłosuj na nich...inaczej za kilka lat naprawdę staniemy się katolicką teokracją z pozorami demokracji...o ile już nią nie jesteśmy.

I nie wierzcie krzykaczom, że katolicyzm jest jedyną obroną przez zalewem islamistów. To propaganda. Jedyną obroną przed dominacją jakiejkolwiek religii jest państwo sekularne, świeckie. Jak nie chcecie, żeby nami rządził ktoś kto macha książką sprzed kilkunastu setek lat i mówi, że tylko ona zawiera prawdę, to na pewno nie może rządzić żaden kościół...ani żaden bóg z kapłanami. Jeśli historia nas czegoś nauczyła, to na pewno tego, że religia nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Ale trochę za bardzo się zapędziłem.......prrrrr, szalony......miejcie własne rozumy. Kwestionujcie wszystko i szukajcie informacji. Oni tego się najbardziej boją. Świadomego i myślącego społeczeństwa...bo to jest dla nich koniec...