sobota, 29 marca 2014

Mały Wkurw No. 12

Zgodnie z zapowiedzią na fanpejdżu (Reasonspawn), po długiej przerwie – Mały Wkurw.

32. Osiłki i ćpuny adrenaliny

Nie wiem jak to jest, że w społecznej tkance pływają takie swoiste rekiny, typy, których po pierwszych kilku sekundach obserwacji powinno się trwale izolować. Łażą Ci neadertale po ulicach i jedyne, czego wypatrują w oczach współobywateli, to pretekst do zaczepki. Najczęściej są nachlani albo naćpani, albo jedno i drugie.

Na śniadanie pochłaniają kubeł odzywek, na obiad papkę sterydową z kotletem, a na kolację amfę z koką w wódzie. I lezie później taki po ulicy i uważa, ze jest panem i władcą. I najgorsze jest to, z racjonalnie z nim nie pogadasz. To taki typ, który jak go zapytasz o podstawy zaczepki, to zwyzywa Cię od magistrów i profesorów…oczywiście po tym jak obije Ci twarz i skopie gnaty. Co jest ciekawe, takim typem wcale nie musi być umięśniony kark z bicepsem jak Pudzian. Oczywiście tacy też się zdarzają i oni są najbardziej niebezpieczni. Bo podstawowa zasada, jaką kierują się Ci plemienni prymitywi, to „nie atakuj większego od siebie osobnika”. Czyli jak ktoś może być godnym przeciwnikiem, albo, chociaż w założeniu może Ci wpierdolić – bądź miły. Jak jest mniejszy – jedno krzywe spojrzenie lub gest – i atak! Zasad ta nie obowiązuje jak sterydowych trolli jest więcej w grupie, poruszają się stadem. Wtedy szacują według tylko sobie znanych, prymitywnych reguł. No i czują się silniejsi. Jak jaskiniowcy atakujący mamuta – jeden prowokuje i inicjuje – reszta kończy dzieła.

Dlaczego te typy mnie wkurwiają? Bo chyba dojrzałem do jasnej deklaracji – przemoc jest debilizmem. Pod każda postacią. I nie ważne czy jesteś ateistą, osobą religijną czy też nawet nie wiesz, co te wyrażenia znaczą. Zwłaszcza przemoc bezsensowna, prowokowana i inicjowana dla niej samej. I mam dla wszystkich „ulicznych gladiatorów” jedno zdanie. Jeśli kiedykolwiek uderzyłeś kogoś bez powodu, zaatakowałeś kogoś mimo tego, że powód był żaden albo minimalny albo sprowokowałeś bójkę, gdy można było załatwić to jak człowiek z człowiekiem, lub pobiłeś kogoś, bo po prostu mogłeś to zrobić – życzę Ci raka odbytu i prostaty. Swoje dzieci i tak ukarzesz, bo posiadanie ojca debila jest kara samą w sobie…

33. Za moich czasów

Strasznie denerwuje mnie, że moje pokolenie, mówiąc o dzisiejszych 15-16 latkach, porównuje ich do siebie.  To, z czym walczyliśmy i przeciwko czemu się buntowaliśmy mając naście lat nagle stało się naszym narzędziem krytyki? Coś się komuś pojebało! Jak chcesz porównać pokolenia to sięgnij głębiej kiepie. Powiedz nastolatkowi jak to musi szanować swoje życie, bo w średniowieczu w wieku 30 lat pewnie już by nie żył. Czyli nie powinien pić, ćpać i kopulować z chętnymi koleżankami. Zaraz ktoś powie – serio? Chcesz żebym porównał średniowiecze z czasami dzisiejszymi? Tak! Jest to równie uprawnione jak porównanie tego, co Ty robiłeś w wieku 15 lat z tym, co dziś robi 15 latek. Przy obecnym tempie postępu i rozwoju cywilizacyjnego. Kurwa!

No i zastanów się, po co to robisz. Czy rzeczywiście martwisz się o los tych dzieciaków? Założę się, że nawet przez chwile o tym nie pomyślałeś, masz to w dupie. Atakujesz ich, bo robią to, co Ty chciałbyś robić i nie ponoszą za to odpowiedzialności. Więc odpierdolcie się od nastolatków. Dopóki nie robią osobom trzecim czy swoim kolegom i koleżankom krzywdy – niech się wyszaleją. Wyznacz granicę i się jej trzymaj, jeśli jesteś rodzicem. Powiedz swojemu dzieciakowi  - nie toleruję  żadnych używek i narkotyków w moim domu, nie życzę sobie, żebyś po alkoholu albo pod wpływem czegokolwiek przychodzić do domu i zawsze o godzinie 22:00 masz się meldować ze wróciłeś do domu. Proste jednoznaczne zasady. I jak złapiesz dzieciaka z piwem na spacerze, poza domem, to nie rób sceny przy kolegach, bo tylko zepsujesz sobie relacje z dzieciakiem i narobisz mu kichy. Jedyne, co zrób, to przypomnij mu, że jak wróci do domu to albo będzie trzeźwy, albo dostanie spakowane walizki. Jeśli będziesz konsekwentny i stanowczy, to nie ograniczysz jego wolność, jednocześnie dbając o swój spokój. Bo przecież o to chodzi. O to, żeby nie stwarzał Ci problemów. Zatem nie generuj sytuacji i ni twórz niepisanych zasad, które tylko Ty znasz. Jak trzeba spisz z dzieciakiem umowę pisemna i jasno określ kryteria.

Zatem zanim zaczniesz oceniać dzisiejszych nastolatków, weź dziesięć głębokich oddechów, zastanów się, w jakim zakresie przez ostatnie 20 lat zmieniła się rzeczywistość społeczna, obyczajowa i technologiczna i dopiero po takiej analizie wyraź sąd. Będziesz go miał? Nie sądzę…więc mnie nie wkurwiaj…

To tyle na dziś. Jutro spodziewajcie się relacji z wczorajszego koncertu Illusion. Zapowiem tylko, że był to dla nie bardzo fajne i mocne przeżycie. Ale więcej jutro J


Oczywiście zapraszam na fanpage bloga - https://www.facebook.com/reasonspawn, oraz do zapraszania mnie do znajomych na FB (https://www.facebook.com/jciecwierz). Sporo rzeczy, zwłaszcza krótkich notatek i refleksji znajdziecie właśnie tam. Zapraszam!