niedziela, 6 kwietnia 2014

Szkółka niedzielna: Koran I

Nie podjęliście pytania, więc samo podjąłem decyzję. I zaczynam, nowy cykl niedzielny. Przeczytam i skomentuję tak zwaną „świętą księgę” muzułmanów, czyli Koran.

Nie będę Wam pisał, czym jest Koran ani skąd się wziął, bo to możecie sobie znaleźć na Wikipedii lub na setkach innych stron. Kluczowe jednak dla mojego czytania tej książki, będzie podejście. Wszyscy wiemy, że Koran ma 114 Sur. Nie wszyscy jednak wiedzą, że kolejność tych części nie jest prawidłowa. Otóż ktoś wymyślił, że żeby zaciemnić obraz tego, jakim psychopatą był Mahomet ułożono Sury w Koranie według ich długości. Naprawdę! Biorąc pod uwagę, że nowsze zapisy, w przypadku sprzeczności, abrogują (wygaszają) starsze wpisy, to ich pomieszanie służy jedynie manipulacji i nadaniu tej księdze większej tajemniczości niż na to zasługuje.

Zatem ja będę czytał Koran chronologicznie. Oczywiście będę podawał tradycyjny porządek Sur, ale kluczowe do całkowitego zrozumienia, co nam chciał analfabeta Mahomet powiedzieć, jest spojrzenie na te rzekome objawienia według kolejności ich występowania. W nawiasie przed tytułem Sury podam wam numerek chronologiczny (np. Ch65) i tradycyjny (np. Tr45).

Porządek Sur biorę stąd - LINK; treść Koranu – TU.

I zastrzegam od razu, że to nie będzie analiza teologiczna. Chcę przeczytać tę książkę publicznie i skomentować ją z normalnego, ludzkiego punktu widzenia. Moja areligijność jest, moim zdaniem, w tym przypadku atutem.

Zatem zaczynamy! J

(Ch1; Tr96) Zakrzepła Krew - Al-Alaq

96:1       Głoś! w imię twego Pana, który stworzył!
96:2       Stworzył człowieka z grudki krwi zakrzepłej!
96:3       Głoś! Twój Pan jest najszlachetniejszy!
96:4       Ten, który nauczył człowieka przez pióro;
96:5       Nauczył człowieka tego, czego on nie wiedział.
96:6       Niestety, nie! Zaprawdę, człowiek się buntuje,
96:7       Ponieważ czuje się niezależnym!
96:8       Zaprawdę, powrócisz przecież do twojego Pana!
96:9       Czy widziałeś tego, który zabrania
96:10     Słudze modlić się?
96:11     Czy sądzisz, iż on jest na drodze prostej
96:12     Albo że zaleca bogobojność?
96:13     Czy też sądzisz, iż on za kłamstwo uznaje prawdę i odwraca się?
96:14     Czyż on nie wie, że Bóg widzi?
96:15     Niech się ma na baczności! Jeśli nie zaprzestanie, to, zaprawdę, pociągniemy go za kosmyk;
96:16     Za kosmyk kłamliwy i grzeszny!
96:17     Niech on wezwie swoich popleczników!
96:18     My wezwiemy strażników!
96:19     Ależ nie! Nie słuchaj go! Wybijaj pokłony i zbliż się!

Od razu czysta bzdura. Jak Bóg/Pan mógł stworzyć człowieka z „grudki krwi zakrzepłej”? Przecież sam Bóg nie jest fizyczny i nie ma krwi. Podobnie te wszystkie byty, które z nim mieszkają. Więc albo Allah stworzył człowieka, a później u ulał krwi żeby stworzyć człowieka, albo krew wziął skąd inąd. Czyżby od zwierząt? Tego nie wiemy, ale jeśli tak jest to odczytywane, to muzułmanie powinni zapytać swoich mędrców czy przypadkiem nie była to świnia. Oczywiście islamiści powiedzą, że to metafora ewolucji. Problem jest z tym, że ewolucyjnie człowiek pochodzi od ssaków i DNA świni jest w 94% identyczne z ludzkim. Czyli z przyczyn dogmatycznych musimy odrzucić ewolucję, ale nie możemy jednocześnie uzasadnić skąd Allah wziął krew. A to dopiero początek.

Bóg przypisuje sobie zasługę nauczenia człowieka pisma oraz przekazania wszystkim ludziom wiedzy. Każdej wiedzy. No i zaczyna od razu jęczeć, że go człowieki nie słuchają, buntują się. Chyba się cos Bogu pojebało. Skąd ludzie mieli wiedzieć, że go mają słuchać i czcić (tak czczenie jest kluczowe) skoro dopiero teraz daje oficjalnie głos. To trochę tak jakby szef dał Ci komputer w pierwszym dniu pracy na nowym stanowisku i przyszedł za pięć godzin i powiedział – „No kolego, masz naganę, bo nie zrobiłeś tego, czego do Ciebie oczekiwałem.”. Skąd, do chuja wafla, człowiek ma wiedzieć, ze ktoś czegoś od niego oczekuje jak mu tego nie powiedział…największa zagadka religii.

No i człowiek czuje się niezależnym. To największa potwarz dla Boga.

I uważaj, bo i tak przyjdziesz do niego i on Ci pokaże! Najlepiej zaczepić treści objawieniowe na tajemnicach i rzeczach, które nie są możliwe do potwierdzenia. Tak jest z zżyciem pozagrobowym i wszystkie religie uznają to za swój głównych kontekst.

Teraz jedna z ważniejszych rzeczy. Jesteś sługą i masz się modlić. Jak ktoś tego zabrania, to zostanie agresywnie potraktowany przez strażników wiary. To pierwszy zwiastun natury Islamu. Z jednej strony mamy, więc sługi, które mają bić pokłony i modlić się do Boga, a ich ochroną są enigmatyczni strażnicy, którzy będą fizycznie nękać wszystkich, którzy przeszkadzają bożym niewolnikom w uprawianiu oddawania czci.
***
Tyle na pierwszy rzut.

Kolejna Sura – „Pióro” w kolejną niedzielę. Nie wykluczam, że przy krótszych fragmentach będę ogarniał kilka na wpis, ale nie chcę zaniedbywać innych tematów i podchodzić do kolejnych fragmentów z pewnym dystansem, bo się łatwo wkręcam w kwestiach krytyki religii.

Zatem dziś pewnie pojawi się jeszcze jakiś wpis na tematy ogólne, a do Koranu wrócimy za tydzień.


Pokój niech będzie z Wami!