sobota, 22 listopada 2014

Trollowisko trzynaste



 Było ciężko. Poziom na Tok.FM, w porównaniu do innych portali jest dość wysoki. Ale oczywiście wytropiłem kilka przypadków szczególnego kretynizmu i zwykłej głupoty. I tropy przyciągnąłem do siebie, ku mojej i Waszej uciesze :)




Tak to jest jak ktoś nie kuma mechanizmów FB i nie czyta regulaminów przed ich akceptacją. Zatem bardzo szybko wyjaśnię i udowodnię, że na FB powinniście podziękować nie administratorom za cenzurę, ale swoim znajomym i faktowi, że nie umiecie z FB korzystać.

Co 60 sekund na FB wrzucane jest 136,000 zdjęć, 293,000 aktualizacji statusów i ponad 500 komentarzy. Nie ma takiej siły roboczej czy administracyjnej, która mogłaby zapanować nad taką ilością danych! Dlatego Facebook korzysta z systemu raportów użytkowników. To użytkownicy zgłaszają, że nie podoba im się zdjęcie albo status. To pierwsza strona medalu – jak udostępniasz coś publicznie, to licz się z tym, że obce osoby to zobaczą i zgłoszą, jeśli poczują ból dupy.

Druga stroną jest właśnie publikowanie publiczne. Nie musisz tego robić. Publikuj dla swoich znajomych, albo dla wybranej grupy użytkowników! Wtedy jak zostaniesz zgłoszony, to znaczy, że Twoi znajomi to zapyziałe trolle.

Nie sap, więc na to, że FB cenzuruje, bo to nie jest prawda. Znam kilkanaście grup zamkniętych i tajnych, gdzie możesz pooglądać pornosy! I nikt z automatu nic tam nie blokuje, bo członkowie tych grup wiedza, po co wchodzą, czego oczekują i znają te reguły! Facebook nie cenzuruje! To ludzie są kretyńsko zapatrzeni w swoje dobre samopoczucie i zamiast przewinąć lub zasłonić to, co im się nie podoba – zgłaszają do usunięcia!

I jak chcesz znaleźć najbardziej totalitarna instytucję od upadku komuny, to polecam wyjrzenie przez okno – jak dostrzeżesz krzyżyk na dzwonnicy – właśnie ją znalazłeś…





Może ”mały człowiek”? Bo chyba to jest ważniejsze? Żeby traktować człowieka jak człowieka. Nie ważne czy zgadzamy się z koncepcją płci kulturowej czy nie. Wiedza o tym, co lubią dziewczynki, jak się bawią, na bank się przyda chłopcom. I odwrotnie! Blokowanie tej wymiany wiedzy jest takim samym kretynizmem jak zabranianie nauki o innych religiach, bo rodzice są katolikami…wychowujecie pokolenie szowinistycznych kretynów i nazi-feministek zamykając ich w bańkach ich płci…





Co za geniusz! Bo niezależna organizacja nie może zostać skorumpowana. Cudo!
Mam tylko kilka pytań:

Jak wygenerować taki „paragon”? Głosy musiałyby być oddawane bezpośrednio w jakimś systemie, który dodatkowo musiałby walidować, czy użytkownik jest uprawniony.
Jak zagwarantować, w takim wypadku, anonimowość głosowania? Wiem, że w USA są systemy głosowań, ale nie są one idealne i tylko przesuwają oskarżenia z liczących na system…
Skąd będzie wiadomo, że osoba oddaje swój „paragon”? I jak zmusić ludzi, by nie wypieprzali tych kwitków do kosza przy wyjściu z lokalu wyborczego? I jak zapobiec wyciąganiu tych wyrzuconych „paragonów” i eliminacji niekorzystnych na wypadek konieczności ich użycia?

Proponujesz system, który ma tak samo, jeśli nie więcej dziur niż obecny.

Ja się zastanawiam nad jednym. Skoro możemy już dziś złożyć bez żadnych podpisów kwalifikowanych i innych cudów, przez Internet PIT i jest to akceptowane (sam robię to od dwóch czy trzech lat), to, dlaczego nie można głosować nie wychodząc z domu? Rzucam tylko pomysł, nie proponuje rozwiązań. Są ludzie, którzy znają się na tym lepiej…i passtoriando nich nie należy…





Takich uwielbiam! Nie czytałem książki, nie znam autora, ale czytałem na forum, że jest głąbem i dlatego podzielam tę opinię. To podobna postawa do tl;dr (too long;didn’t read – za długie; nie czytałem), która jest czystej wody kretynizmem. I ludzie mają odwagę, podpierając się swoją głupota, indolencja i ignorancja w temacie wypowiadać opinie. Żenada!





Zawsze się trafi jakiś spiskowiec. PO prowadzi gierki z Putinem, KGB w pałacu prezydenckim, fałszowanie kart wyborczych…oczywiście żadnych dowodów tylko puste tezy.

Mnie w całym wyborczym zamieszaniu wkurza postawa polityków PiS. I nie jest ona związana z ich programem czy poglądami. Chodzi o to, że krzyczą i sapią w mediach, że wybory sfałszowano, oszukano wszystkich i zmanipulowano wynikami. Ludzie słuchają i robią na mieści zadymę, na co politycy Ci mówią – my nie mamy z tym nic wspólnego. I to potwierdza jedno – Ci ludzie są w takim stopniu oderwani od rzeczywistości, że nawet nie wiedzą, jaka siłę maja media. Albo wiedzą i grają specjalnie w ten sposób. Ale żeby to kupować trzeba być ślepym baranem.

Żeby była jasność – nie bronię sytuacji z PKW i wyborami, bo za burdel przy liczeniu głosów powinny potoczyć się głowy. W pierwszej kolejności jednak – partyjnych obserwatorów w komisjach wyborczych! Bo uwiesza się psy na sędziach komisji, a zapomina się, że wszystkie partie obserwują liczenie głosów i maja w tym swój udział…





Jest! Uwielbiam to! Mam Boga! Bo jestem Polakiem i jestem ateistą. Czyli mam Boga ateistów! Szkoda tylko, że o tym nie wiedziałem i ktoś o ksywce ciemnyluddd musiał mi o tym powiedzieć…swoją droga do dobrej grupy społecznej się ta ksywka wpisał. Brawo!




Czy trzeba wiele pisać o tym jak nasycona błędami jest ta wypowiedź?
Wiarę można odrzucić – wszyscy katolicy odrzucili wiarę w Horusa czy Odyna.
Można zrezygnować zarówno z wiary jak i z praktyk. Można tez nie wierzyć i praktykować i wierzyć i nie praktykować.

Nie jesteśmy kulturowo chrześcijanami. Ja jestem urodzony i wychowany w Polsce, ale nie uważam się za chrześcijanina, odrzucam 90% propozycji tej filozofii, więc…
Ateista może chodzić do kościoła w poszukiwaniu wspólnoty, poczucia więzi z innymi ludźmi…lub ze strachu, że jak przestanie, to go będą szkalować…to nie świadczy o jego wierze!

Jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. Tyle!



 Do następnego polowania!!!


 Jeśli chcesz wesprzeć mojego bloga, wejdź na mojego PATREONa !!!